Opinie internautów i klientów o hotelach w Zakopanem

Hotelowa promocja Zakopanego

Kiedyś Zakopane promowało się samym faktem istnienia pod Giewontem. Wystarczyło rzucić hasło, że jedzie się do stolicy Tatr i wszystko było jasne. Teraz nie do końca wszystko jest jasne, bo sielanka nieco się skurczyła a propos popularności owego miasta zwłaszcza w oczach turystów. I podobnie jest z hotelami w Zakopanem. Trzeba się mocniej przyłożyć do promocji ofert hotelowych, bowiem ciemne chmury gromadzą się nad Zakopanem z paru bolesnych powodów, mianowicie …

Jak zmienić Zakopane?

Dysproporcja coraz bardziej widoczna i dająca się we znaki. Zakopane zimą puste latem zapchane, oczywiście turystami. Zeszłego lata „zakopianka stała” od Poronina do samiuśkiego Zakopanego zwłaszcza w sierpniowy długi weekend. Szczęśliwcy, którzy w końcu się dopchali do miasta i tak nie mieli gdzie zaparkować, trzeba było improwizować i tworzyć parkingi gdzie się da na trawnikach, bo inaczej samochody musiałyby wisieć w powietrzu. Zaś obecny zimowy sezon, co pewnie stanie się wnet prawidłowością na przyszłość, zalatywał pustką i wisielczym klimatem mimo, że są ferie i powinno być gwarno i tłoczno miast „głucho wszędzie, cicho wszędzie, co to będzie?”.

Miasto próbuje więc zachęcać takimi pomysłami jak wprowadzenie opłat za wjazd do Zakopanego, bowiem to ma rozwiązać problem letniego zakorkowania. Winiety mogłyby też ów problem rozwiązywać na drodze do Morskiego Oka. Winietę można by sobie kupić, dajmy na to, przez internet – kto go ma, rzecz jasna. Będą także podziemne parkingi, jak planowany ten na Łukaszówkach ( miejmy nadzieje, że nie pod osiedlem ). Nie ma konkretnych co do tego terminów, pieniędzy też za bardzo nie ma, ale jest plan, a to też jakaś promocja miasta.

Co do hotelowych ofert

Nowe powstające hotele popełniają podobny błąd jak poprzednie. Nie liczą się z opinią turystów, którzy już korzystają z takich noclegów w zakopiańskich hotelach.
Cała masa negatywnych opinii po forach internetowych powinna dać do myślenia właścicielom i agentom z dziedziny turystyki na temat zapotrzebowania i warunków jakie takie obiekty powinny spełniać.

Niektóre z opinii ludzi, którzy zamiast kwater prywatnych wybrali nocleg w hotelach zakopiańskich:

Aga: ”Uwagi: Hotel o standarcie turystycznym. Pokoje klitki, podarta pościel, rozwalające się meble i nieszczelne okna, tak w skrócie można scharakteryzować obiekt. Zdecydowanie nie polecam!!!”

Internauta: „Wybór dań znikomy. Pokoje ok. Łóżeczko dla dziecka dostawiane bez problemów, pokój zabaw ok. Bardzo drogi parking. Brak wody mineralnej w pokoju- tylko w mini barze. Za tą cenę polecam poszukać innego hotelu w Zakopanem”

Oczywiście nie podam których hoteli to dotyczy bo chcę spać spokojnie.

Co oprócz hotelowych problemów?

Co do zimy. Konieczne są nowe stacje narciarskie, i to gwałtem stawiane – znaczy szybko, nie koniecznie przez wywłaszczanie z ojcowizny właścicieli pożądanych w tej materii gruntów . Bukowina w ciągu pięciu lat postawiła cztery nowe stacje narciarskie plus wyciągi. Zakopane promuje się na razie Harendą i ową nową stacją narciarską nań postawioną, jednak na jedną nową stacje zamyka się w stolicy Tatr dwie stare. Promocje stanowi też chęć i mówienie o owej chęci głośno w mediach odnośnie rozwoju infrastruktury narciarskiej, bowiem ta też stanęła czyli się cofa. Dobrze by też podziałało na turystów, gdyby przedsiębiorcy zweryfikowali relacje ceny do ofiarowanej usługi w Zakopanem, bowiem nie jesteśmy już konkurencyjni tak jak niegdyś, gdy nie było rywala na Podhalu i to zagrażającego.

Trzeba też posprzątać „niesmaczki” po takich rewelacjach, jak słynna prohibicja w Zakopanem, która stała się przedmiotem dowcipów w całym kraju. Teraz rolą promocji niech się stanie przekonanie gości witających w nasze skromne progi, iż mogą spokojnie wypić piwko bez konieczności odmierzania centymetrem jak daleko stoi się z Żywcem od kościółka. Może i żebraków na Krupówkach będzie mniej, ponoć żebrający pies pożegnał już swoje psie życie, bowiem stawy odmówiły posłuszeństwa, a to od leżenia na betonie. Może znikną budki handlowe a`la Bangladesz pokryte folią. Budki skutecznie zasłoniły co elegantsze sklepy i restauracje na najsłynniejszym deptaku Zakopanego. Góry, zaś zasłoniły wszechobecne reklamy, których nie kontroluje chyba żaden przyzwoity związek plastyków. Przestrzeń estetyczna miasta komponuje się sama – czyli jak leci.

Tak więc, nie ma rady - Zakopane nie może już dłużej „jechać” na tym, że jest Zakopane, lecz na przekór przeciwnościom wymyślić na prawdę przekonywającą promocję, bowiem wciąż ma wiele do zaoferowania, a będzie jeszcze więcej.

 

eZakopane.biz/Agatka

One Comment

  1. No nie wiem czy to coś da takie promowanie. Zakopane ogólnie siada niezależnie od warunków w hotelach czy kwaterach. Tutaj trzeba zmienic podejście i mentalność miejscowych. Dotyczy to mieszkańców oraz władz Zakopanego.
    Czekamy my turyści na taką zmianę.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


+ cztery = 9

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>